II Majówka – podążając A4 w Bieszczady

cof

Idąc za ciosem, druga majówka. Była północ Polski to teraz będzie południe. Jednak wciąż trzymaliśmy się wschodniej strony kraju. Tak trafiliśmy w Bieszczady. Zanim tam dojechaliśmy zahaczyliśmy o kilka historycznych i malowniczych miejsc. Całość Naszych podróży zmieściliśmy pomiędzy 28 kwietnia a 5 maja. Tak, tak, kilka dni wolnego i majówka na dobry tydzień ✌.

28 KWIETNIA
Każdą wyprawę, jak każdy trening należy zacząć od rozgrzewki. Zaczęliśmy od własnego podwórka, a że pogoda pozwoliła to Kraków dał nam relaks nad Zalewem Zakrzówek. Dla tych, którzy nie Krakusi i Ci co na miejscu ale jeszcze tam nie dotarli, piszemy czymże on jest.
Znajduje się na południowo-zachodniej części Krakowa. Leży przy skałkach Twardowskiego. Zalew powstał z byłego zalanego kamieniołomu wapiennego. W latach 90′ ubiegłego wieku kamieniołom został zalany, a w wyniku połączenia wody ze skałami wapiennymi dał piękny turkusowy kolor wody. Zalew często jest nazywany Małą Chorwacją. Zalew i Skałki Twardowskiego słyną z tego, że jak tylko zaczyna robić się ciepło, to wiara rusza z grillami, kocykami itp, żeby miło spędzić czas.

29 KWIETNIA
Zakrzówek zaliczony, rozgrzewka zrobiona, co dalej? Spakowani, kierunek A4, a tam pierwszy postój – Łańcut. Miasto słynie z kilku obiektów, a głównym ciekawym, który do niego należy to Zamek 🏰 Lubomirskich wraz z Powozownią. Nie jest to miejsce, które da się tutaj streścić. Widoków przy Zamku, obiektów w środku, samych informacji na temat Lubomirskich – jest to po prostu ogrom. Pozytywny, ale 😱ogrom. Stąd tak samo ogromnie polecamy te miejsce, aby wybrać się tam nie tylko ze względów historycznych, ale piękna i kunsztu obiektów, które się tam znajdują.

Na szybki przystanek, po Łańcucie chęć naszła Nas na aromatyczną kawę i tak Naszym kolejnym przystankiem został Przemyśl. A co można zobaczyć w Przemyślu?
A może co udało Nam się zobaczyć. Po kawce z rynku w Przemyślu ruszyliśmy delikatnie pod górę, gdzie zastał nas piękny widok powoli zachodzącego słońca. Na tym wzgórzu stoi bardzo ładny i zadbany Zamek Kazimierzowski. Jego budowa została zakończona około 1340 roku za panowania Kazimierza Wielkiego.
Prócz samego zamku, miło było się przejść uliczkami i rzucić okiem na katedry i zaznaczyć swą obecność na Szlaku Świętego Jakuba.

Przemyśl żegna…
Poranny widok z okna

Zachodem Przemyśl nas pożegnał dodając szeptem jeźdźcie Kochani, góry już czekają. I tak zaprzęgliśmy kuce w aucie i wieczorkiem zajechaliśmy do Ustrzyk Dolnych, nocleg w Panoramie Gromadzyń. Miejsce trochę z dala od najbliższych szlaków, jednak gościna Właścicieli i możliwość odpalenia ogniska i grilla w dogodnym momencie – bezcenne. Sam Pensjonat leży wysoko ponad miastem, przez co widok z okna z rana mieliśmy obłędny. Przyjechali, przepakowali rzeczy do plecaków, spać i start na drugi dzień…

30 KWIETNIA
Start zaplanowaliśmy w Mucznem wprost na Tarnicę. Fama głosiła że trasa nie należy do łatwych. Trzeba przyznać, że ta “fama” miała 🙇 rację. Jak można zauważyć po profilu, wzniesienie do 3km nie dawało nam odpocząć. W górę i w górę, nawet miejscami zastaliśmy jeszcze śnieg. Kiedy złapaliśmy oddech nad Bukowym Berdem, naszym oczom ukazał, nie wiemy jak to określić – stos schodów w dół a potem w górę – WTF ?! Jak się później okazało, z Bukowego Berda było około 960 stopni schodów a z Przełęczy Goprowskiej plus/minus 600 (z cyklu wiedza bezużyteczna). –
A Tarnica sama nas nie zaskoczyła, nie nie. Jednak widok ludzi w sandałach lub w japonkach 👀 … jednak to nie były tylko legendy i mity o tych dwunożnych postaciach. (brakowało już tylko Yeti👣).

Tarnica

1 MAJA
Pracować nie będziemy, stąd zamiast pracować nóżkami na szlaku wybraliśmy się nad malowniczą Solinę – Świętować Święto Pracy. Wysoka na 81,8 metrów zapora, zbiera wody Sanu, które są rozlane przed nią na ponad 2 tysiące hektarów. To tak jak by średniej wielkości jeziora Mazurskie wlać pomiędzy wzgórza. Podczas słonecznej pogody (która zresztą była) wyglądało to jakby w czarę stworzoną z wzgórz wlać źródło szczęścia i młodości. I w sumie to nie poezja, to fakt, bo jadąc tam nasza witalność się zwiększa a tym samym chce się żyć dłużej.

CO WARTO DOŚWIADCZYĆ?
➡Przede wszystkim spacer przez samą zaporę – długość prawie 700 metrów,
➡ rejs statkiem po zalewie,
➡ spróbowanie przysmaków takich jak: proziak, kwas chlebowy czy obłędnie przepyszny napój z jałowca
➡ ogrom pięknych widoków.

Proziak i kwas chlebowy
Rejs po Solinie

2 MAJA
Był odpoczynek, to wracamy do kolejnej wędrówki. A trzeba przyznać, że trasa z Mucznego to była rozgrzewka. Czemu? To rzućcie okiem na mapę obok (lub poniżej jeśli przeglądacie post na telefonach). 27 km dobrej wędrówki, zaczynając od Ustrzyk Górnych, początkowo utwardzoną drogą idąc przez Szeroki Wierch, dochodzimy do Przełęczy pod Tarnicą. Tam tym razem tylko odpoczynek i pamiętnymi schodami z przed dwóch dni ruszyliśmy na Halicz. Osobiście, przez ostatnie obłożenie wchodzenia przez Wołosate na Tarnicę i robienie z tego atrakcji typu “zróbmy sobie selfie” Halicz zyskał miano szczytu bliższego sercu i bliższego naturze.

Czasem pytają nas, dlaczego nie robimy wejścia wprost. Góra, zdjęcia, dół, dom.

Odpowiedź jest prosta: Wędrówka daje nam poczucie szczęścia, podniecenia i nadaje spokój duszy. Szczyt jest swoistym podziękowaniem gór, że gościliśmy na ich szlakach.

3 MAJA – CZAS POWROTU
I co… smutek w nas wezbrał, bo czas do domu. Na szczęście, kto rano wstaje temu pogoda zwiedzanie daje 😌 . Na szybko, miło i słonecznie ruszyliśmy od punktu do punktu i tak oczom naszym ukazał się piękny rynek w Sanoku oraz Zamek z widokiem na San. W samym zamku, prócz eksponatów muzealnych od czasów przynajmniej średniowiecznych zastaniecie obrazy. Nie tak zwykłe, o których myślisz Czytelniku, nie martwa natura, nie portret, jednak sztuka z głębią, cząstką smutku, grozy i mocnej mentalnej głębi. Tak, to obrazy Zdzisława Beksińskiego, którego Sanok był dużej w mierze rodzimym miastem. Zdjęć obrazów nie załączamy, bo to warto samemu zobaczyć. Poza tym zdjęcia nie przekazałyby tego co widzieliśmy.

… deser dla duszy, szum wody wpada w uszy…
Wodospad na Olszance/Uherce Mineralne

Co tu więcej…nic dodać, nic ująć – Do zobaczeni Drodzy Wędrowcy 🙂

Asia i Zbyszek

Asia i Zbyszek

Read Previous

Majówka Warmia&Mazury 29.04-03.05.2017

Read Next

#16 Wysoka 16.02.2020

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *